Search blog.co.uk

Posts archive for: December, 2007
  • sylwester 31.12.2007

    znów padnie sieć i nikt nie zadzwoni.
    portale znowu robią zestawienia, podsumowania, rankingi roku minionego. zamykają na listach, the best and the worst.

    absolut diskoooo.

    i wstępuje we mnie wtedy taka siła, nieograniczona moc, napięcie, naprężenie, jak w dziecku które maluje domek z płotem, gdzie kot na nim łazi.

  • czy myśmy się już gdzieś nie spotkali? 30.12.07

    I saw the rose. Teach me mummy.
    people do electro.
    na ulicach psy. hycle. obdzierają mnie ze skóry.
    let's party.
    +
    jeżyk.
    dziękuję, dziękuję. jestem wdzięczny, całuję.
    +

    człowiek przyzwyczaja się od przedszkolnych lat, przez szkolne, licealne i studenckie, że codziennie ktoś sprawdza jego obecność. Wywołuje z listy i domaga sie potwierdzenia: "jestem". przez te wszystkie lata ktoś jest zawsze zainteresowany tym, byśmy byli. najpierw być musimy, potem powinniśmy - niezmiennie figurujemy na listach obecności. aż wreszcie z ostatnim dniem studiów ten przywilej się kończy: odtąd nikt juz naszej obecności sprawdzać nigdy nie bedzie, odtąd jestesmy światu obojętni, możemy sobie być lub nie być.

  • każda wzajemność ogranicza. 29.12.07

    pamięć jest takim lecącym do nas światłem dawno wygasłej gwiazdy.

    małżeństwa teraz to spółki z o.o. upadają, zawiązują się kolejne.
    dusza to towar jak każdy inny.

    endorfiny w czekoladzie są. podobnie jak w seksie.
    rada ministrów, bank narodowy, mykeny, postawa racjonalna i emocjonalna. matura matura.

    bryły matematyczne. a plus be równa się ce. ale planu be nie ma.
    ptasie mleczko, emalia oczu, marazm.

  • strach ogranicza.

    Photobucket

  • warszawka płonie 27/28/12.07

    czas nas uczy pogody.
    warszawka płonie. czerwona czapka. zachęta. nieodżałowany sasnal daje uczucie niedosytu. psychodeliczny tarasin hipnityzuje w centrum sztuki współczesnej. wiele dni, wiele lat. w hardrock cafe podają dobre mojito. pociąg jedzie z prędkością 57km/h i jest to prawie maksymalna prędkość.
    wole secesję niż socrealizm. tu jest moja przestrzeń i tu się czuję dobrze. maksymalizm zawraca w głowie.
    cierpkie życie pełne goryczy.
    rozumiem samobójców. kawa albo herbata. życie albo nieżycie.
    zdolny kolega, co tak swobodnie wymachuje pędzlem w paincie.
    to wszystko jest dośc umowne, i tak naprawdę nie wiemy, czego oczekujemy. stowarzyszenie umarłych poetow, smutek, marazm bierność, bezcelowość, tęknoty, tęsknoty, tęsknoty.

  • 24.12.07 wigilia

    wszyscy w domu napięci, a ja nie. bo ja ich drażnię.

    tęsknię za The OC, kalifornia, bogate dzieci, nienaganne fryzury, kadilaki. miłośc jest tylko w serialu.

    choinka jest ładna, choć sztuczna. śledzie i grzyby. dzwonki.

    znajomi mnie kochają i ja ich też.

  • wczoraj, dzisiaj, 23.12.07

    wieś. chata z drewna. ściany wewnątrz ozdobione barankiem. w ramach obrazów okładki po bombonierkach. wędzona kiełbasa. sześcioro dzieci. czekolada na swetrze i astma. chory wujo, pijący wujo i ciocia. proste życie. ksiądz, kościół, nakarmić niemowlę, wydoić krowę, nazbierać chrustu do pieca.

    chcę wyjść z aparatem na miasto. nowy jork. masa różnych ludzi. chce na nich popatrzeć przez obiektyw. chce być anonimowy i nieznany, kolorowy, niezauważony.

  • 22.12.07

    uduszony foliówką karp ma takie mętne oczy.
    bo widzisz, to niepokoi. ja lubie jak niepokoi. nie, że drży, ale niepokoi, podrywa co chwilę. całe życie czekam. w doniczkach hoduje konopie.
    mam skośne oczy. jak bjork. następinie dodano iż są kocie. czy ja wiem.

  • 20.12.07

    jutro ważny dzień. podniecenie.

    A TY MASZ W SOBIE ROCKNROLLA?

  • 18.12.07

    czekam na Niemena. kto mnie wołał, czego chciał? czekam z tęsknotą. czekam aż zasypiam w psychodelicznym ferworze. emalia oczu przysłonięta powiekami, cóż.

    piosenki śpiewam w kuchni. na przykład podrzucając naleśnika. w kuchni na podłodze też płaczę.

    ortaliony, kolorofony, synapsy. elektro szał w głowie. migoczące, fluoroscensyjne światełka. neony, kula disko.

  • 17.12.07 bis

    All the lights are coming on now
    How i wish that it would snow now
    I dont fell like going home now
    I wish that I could stay

    śniły mi się ferie. biało. puszysty śnieg. jakieś Alpy. grzaniec. język niemiecki. Rosjanie. babuszki i djeduszki.

    sweter a'la Mark Darcy.

    zmęczony.

  • 17.12.07

    noc. rozmowy.
    wczoraj balanga.
    'kazdy artysta ma wady. Picasso miał wielkie uszy, ja zaś jestem gruby' - Jan G.

    widze slonie.

    JAK CI SIE NIE PODOBA... TO WYPIERDALAJ !!!!!!!!

  • SOBOTA

    ściągnąłem z sieci "Jak we śnie", otwieram a tam zamaskowane porno. kurwa!

    z serii "prawie jak Sasnal" lepsze niż "prawie jak Endo".

    waiting for my students.
    wieczorem Jan G. impreza na całego.
    no i gdzie te diarum cherry?

    POPIERDALAMY NA SYNTEZATORACH NA CAłEGO!

  • 14.12.07

    płazy. okres godowy. napięcie strun szyi.
    plejboj Bachryna.

    diarum cherry. tęsknoty.
    Dizzee Rascal, suk it.

    'sama sobie robie malinki. w szyję. takam zdolna!'

  • 13.12.07

    pociągiem przez Polskę!
    tęsknoty. tęsknoty. tęsknoty.
    telefon. pani ankieterka.

    w Hiszpanii wszyscy maja stosunki seksualne!

    -już nie muszę wstrzykiwać botoksu!
    -ale ja nadal mam sentyment...

    obrzydliwi naziści. manekiny. karakony.

    ave Britnej.

  • 12.12.2007

    ____________you're tear men down like Roger Moore.
    a Wojtus spiewa like rock'n'roll.

    roger jak rock, moore jak roll.

    w tym cukierku czekoladowym był o ziarenko czekolady!
    ziarenko kawy!

    -podowcipkujemy?
    -z tobą zawsze.

    sałatka z makreli. jami.

  • 11.12.07

    w naszym domku mieszkają: pan reżyser, pani fotograf-dziennikarka, teatrolożka i jednorożec.
    świat jest pełen brzydkich kadrów.
    oni są całe życie online.

    I love you, but you're green.
    Rhythm is a dancer.

    napięcie pozy, sztuczna powaga maski, ironiczny patos drży na naskórku.
    ale dalecy jesteśmy od demaskowania widowiska.

    kilka dni do świąt, tańczmy przy dżingul bels. skala głosu silnie zróżnicowana, rozbudowana, sprężona.

  • 10.12.07

    rozleniwiony siedzę na ławce, paląc cygaretkę o smaku wiśni. dym drażni płuca, w gardle czuję łaskotki. rozmowy o życiu i śmierci. o tym, że wszystko było. że zataczamy krąg. art used 90 and 9 % of things.
    zjem obiad. przeczytam książkę. napiszę maila. obejrzę film i zasnę. jutro to samo. fotograficzne oddanie rzeczywistości.

    czarna wstążka.
    daję Ci czek na moją miłość.
    życie jest terapią na wszytko.
    fajna z Ciebie dżaga (fajne z Ciebie mięso). czy ludzie mówią Ci, że jesteś kimś?

  • 09.12.07

    nagły atak smutku. to częste u mnie nocami.
    bądź mym psycholigiem, usadź na swojej kozetce, porozmawiaj, zaparz kawy.
    mścioborek będzie miał okazję wypluć to, co mu na sercu siedzi.

    feniks puszcza pawia.
    44.

  • 08.12.07

    jesteśmy szczęśliwi, jak jesteśmy razem.
    poobcinali drzewa i jest łyso.
    kołdra pachnie pier kardę i jest naprawdę fajnie. czyste okna.

Footer:

The content of this website belongs to a private person, blog.co.uk is not responsible for the content of this website.